Malta ! Fajnie, ale gdzie to dokładnie jest ?

IMG_20150916_154545571

Przyszedł czas wakacji, a tym samym wybrania kierunku podróży. Atrakcyjna cena biletów lotniczych skierowała nas na pewną wyspę. Malta ! Fajnie, ale gdzie to dokładnie jest ? Malta przed jej odwiedzeniem kojarzyła mi się głównie ze szkołami języka angielskiego oraz ruchem lewostronnym ( na początku trudno się do niego przyzwyczaić, ale licznie odbyte podróże autobusowe robią swoje ). Wyspa ta położona jest w środkowej części Morza Śródziemnego około 90 km od Sycylii oraz 285 od Tunezji.

IMG_20150811_123144732_HDR

DZIEŃ 1

 Po trzech godzinach lądujemy na Malcie, gdzie od razu po wyjściu z samolotu ‘’uderza ‘’ w nas ciepłe powietrze. Wyruszamy w poszukiwaniu biletów na autobus do stolicy – Valletty. Pomagła nam pani z punktu Bus Information & Ticket znajdującego się na w głównej hali lotniska obok kawiarni Costa Cofee ( jeśli jest on nieczynny bilet można zakupić w automacie znajdującym się w holu ).

Nasz hostel znajdował się w miejscowości Tarxien. Słynie ona z  stanowiska prehistorycznego, którego nie udało nam się zwiedzić, gdyż tymczasowe było zamknięte. W pobliżu znajduje się także Hypogeum Hal Salfieni, kompleks sal rozmieszczonych na trzech poziomach sprzed około 5 tysięcy lat w cenie 30 euro i mimo to konieczna jest rezerwacja z około trzytygodniowym wyprzedzeniem (?!).

Po zameldowaniu się w  hostelu udałyśmy się do okolicznego miasteczka Birzebbuga  na plażę. Znajduję się ona blisko portu i w związku z tym jest bardzo mało turystyczna, a to co najlepsze było dopiero przed nami. Malta ma bowiem bardzo wiele do zaoferowania.

IMG_20150808_100826052

DZIEŃ 2

Połowę następnego dnia, czyli niedzieli spędzamy w stolicy – VALLETCIE. Miasto jak dla mnie zachwycające – wąskimi uliczkami, niepowtarzalnym klimatem, a także wieloma atrakcjami.

IMG_20150809_093457514

Malta ma zewnątrz niepozorny, jeden z trzech najdłużej działających teatrów w Europie.

IMG_20150809_095159995

Malta, a ile może znajdować się na niej kościołów ? Pytałam kilka osób, ale żadna z podanych liczb nie była nawet bliska prawidłowej odpowiedzi. Liczba ta związana jest z religijnością Maltańczyków, którą ujrzeć możemy na każdym kroku:

IMG_20150809_095251391

Malta posiada tyle kościołów ile dni w roku, a mianowicie 365 🙂

W Valletcie ‘’ zwiedziłyśmy’’ Konkatedrę świętego Jana, a  polegało to  na uczestniczeniu w mszy świętej. Była ona odprawiana po maltańsku,  ale przy wejściu można było zaopatrzyć się w broszurę w języku angielskim,  w której opisany był przebieg uroczystości.

W najważniejszym kościele na Malcie niezwykła była podłoga składająca się z 400 płyt nagrobnych, pod którymi spoczywają biskupi i bracia rycerze, potomkowie najznakomitszych rodów z całej Europy.

IMG_20150809_103955247

Popołudnie spędziłyśmy w uroczej miejscowości MARSAXLOKK, największym porcie rybackim na Malcie, słynącym z kolorowych łódek luzzu.  Odwiedziłyśmy także tutejszą plażę PRETTY BAY, całkiem uroczą i tłumnie odwiedzaną przez miejscowych.

IMG_20150809_190802208

DZIEŃ 3

Następnego dnia wybrałyśmy się do polecanej w każdym przewodniku plaży Golden Bay. Nasza podróż jak zawsze zaczęła się od… czekania na autobus.

Malta posiada najpiękniejsze plaże na zachodzie wyspy co znaczyło, że tego dnia miałyśmy przed sobą podróż  z jednego krańca kraju na drugi. Nie była to kilkugodzinna podróż a najwyżej około godzinna. Mogłaby pewnie trwać krócej, ale co charakterystyczne dla maltańskich dróg są one bardzo często dość wąskie i trzeba przepuścić auto z naprzeciwka albo poczekać na właściciela zaparkowanego nie do końca poprawnie pojazdu. Po dojechanie na miejsce naszym oczom ukazał się widok przepięknego piasku, a jeszcze piękniejszej wody w wielu odcieniach niebieskiego, czyli znalazłyśmy się na GOLDEN BAY.

IMG_20150810_113738846

Po wylegiwaniu się oraz zażyciu licznych kąpieli postanowiłyśmy udać się na pobliską plażę IR RAMLA, o której przeczytać można, że jest trudniej dostępna, ale równie piękna, co Golden Bay albo nawet ładniejsza. Niezwykła już była sama droga do niej.

IMG_20150810_143130437

Aby dostać się na plażę Ir Ramla należy pokonać jedyne 400 stopni 🙂 Ta długa droga w dół, według znaków nie jest  zalecana w czasie porywistych wiatrów. Na plaży turystów było zdecydowanie mniej niż na Golden Bay, a widoki otaczające zatokę zapierały dech w piersiach.

IMG_20150810_143627479

DZIEŃ 4

Malta, kolejny dzień kolejna atrakcja tym razem czekała na nas BLUE GROTTO. Jest to grota wyrzeźbiona morskimi falami składająca się z zatoczek, korytarzy oraz jaskiń. Do błękitnej groty dopływa się niewielkimi łódkami w cenie 8 euro za osobę, cały rejs trwa około 25 minut ( odbywają się w godzinach 9 – 16:30 ). Woda w pobliżu groty mieni się wszelkimi odcieniami niebieskiego, w co aż trudno uwierzyć.  Na łódkę jednorazowo zabieranych jest około dziewięciu osób, co oznacza, że w jednym rzędzie siedzą trzy osoby. Aby móc w pełni docenić urodę Blue Grotto i bez skrępowania robić zdjęcia najlepiej pokombinować tak aby zająć miejsce skrajne, a nie w środku 🙂

IMG_20150811_101659307

Z Blue Grotto udałyśmy się autobusem jadącym do Rabatu na DINGLI CLIFFS. Miałyśmy szczęście co do pogody, która tego dnia nie była upalna, a nawet niebo było lekko zachmurzone. Z przyjemnością zwiedziłyśmy, więc klify idąc drogą wzdłuż linii brzegowej oraz spotykając po drodze różne ciekawe formy skalne. Na zwiedzanie Dingli Cliffs zalecam przemyślenie obuwia i najlepiej sprawdzą się trampki.

IMG_20150811_123036616

Z Dingi Cliffs udałyśmy się do RABATU, który jak dla mnie tworzy tak naprawdę z MDINĄ jedno miasto. W przeszłości dokładnie tak było, ale Arabowie trochę pokombinowali.

IMG_20150811_142538630

Mdina to dawna stolica Malty mająca niepowtarzalny klimat, a bijący od niej spokój i harmonię są wprost niesamowite. Z tego powodu często bywa nazywana miastem ciszy.

IMG_20150811_144755280

Dzień 5

Kolejne dnia wybrałyśmy się do POPEYE VILLAGE.

Każdy z nas zapewne spotkał się z bajką o muskularnym marynarzu, zyskującym niebywałą siłę po zjedzeniu szpinaku – Popeye. W 1980 roku wytwórnia Disneya postanowiła nakręcić o nim pełnometrażowy film fabularny, w formie musicalu i to dla potrzeb filmu w pobliżu Meliehy, w północno – zachodniej części Malty, zbudowano bajkową wioskę – Sweetheaven.  My spędziłyśmy w Popeye Village cały dzień ( godziny otwarcia 9:30-17:30 ). Wizyta tu to z pewnością wielka frajda dla wszystkich dzieci, ale nie tylko 🙂 Wstęp dla osoby dorosłej kosztuje 14, 5 euro i wiąże się z licznymi atrakcjami.

IMG_20150812_105731052

W Popeye Village jest kino, gdzie można obejrzeć kawałek filmu, bar z darmowym drinkiem, wodne trampoliny. W cenie biletu w sklepie z pamiątkami można odebrać darmową pocztówkę, a także przy odpowiedniej pogodzie przepłynąć się łódką ( tego dnia gdy my byłyśmy kursy się nie odbywały ). Dostępne są leżaki ( na pozostałych plażach płatny luksus ), osłonięte łóżka oraz baseny. Można także ułożyć jangę, porzucać do celu, połowić rybki i  zagrać w mini golfa ! 🙂

Aby nie musieć iść z Popeye Village około 1,5 km pieszo na przystanek do Meliehy trzeba pamiętać, że ostatni autobus z wioski odjeżdża o godzinie 17:30. Aaaaa zapomniałabym o piratach, którzy przybywają około godziny 16:30 i atakują niespodziewanie balonami wypełnionymi wodą, można również z nimi zatańczyć, a także zmierzyć się w przechodzeniu pod tyczką.

A jaka atrakcja czekała kolejnego dnia ? Rajskie Comino z Blue Lagoon, o którym poczytać możecie w kolejnym poście.

PRAKTYCZNIE:

  • Jak dostać się na Maltę ? Najszybszy, a zaraz najlepszy sposób to lot tanimi liniami lotniczymi. Z irlandzkim przewoźnikiem polecimy z Krakowa, a z węgierskim z Warszawy oraz Gdańska. Ceny bywają bardzo zróżnicowane, jednak przy odrobinie szczęścia istnieje możliwość znalezienia biletów w sezonie w dwie strony za około 230 – 300  zł.
  • Jak poruszać się po Malcie ? Najlepszym rozwiązaniem jest maltańska komunikacja miejska.Siedmiodniowy bilet na wszystkie autobusy, w tym także nocne kosztuje 21 euro. Serdecznie polecam, bo przez ten okres tak jak z komórką, portfelem i przewodnikiem nie rozstawałyśmy się z nim ani na chwilę. Z lotniska odjeżdża kilka linii oznaczonych X oraz cyfrą od 1 do 7, którymi można dojechać do prawie każdego zakątka Malty. Do autobusu wsiada się na styl angielski zawsze przednimi drzwiami oraz należy pamiętać, że bilet należy odbijać za każdym razem na poniższym urządzeniu, które znajduje się przy stanowisku kierowcy.

IMG_20150809_192226274

Na każdym przystanku znajduje się rozkład jazdy, ale nie należy się zbyt mocno do niego przywiązywać, tylko cierpliwie czekać. Można wiele powiedzieć o maltańskich autobusach, ale na pewno nie to, że są punktualne. Mnie szczególnie na plus zaskoczyła uprzejmość oraz serdeczność kierowców służących zawsze dobrą radą. Na Malcie prawie wszystkie przystanki są na żądanie, o czym trzeba pamiętać wysiadając, ale także wsiadając i koniecznie zasygnalizować kierowcy chęć odbycia przejażdżki. Może się zdarzyć, co widziałyśmy nie raz,  że gdy autobus jest zbyt pełny ( w naszym rodzimym jeszcze by się kogoś upchało ) nie zatrzymuje się i trzeba czekać na kolejny. Nam taka sytuacja się nie przytrafiła, ale widok innych sfrustrowanych turystów utknął w pamięci.

Wszystkie autobusy, którymi się poruszałyśmy były klimatyzowane i naprawdę dość wygodne, co było dla nas bardzo miłe, ponieważ każdego dnia spędzałyśmy w nich sporo czasu udając się w kolejny niesamowity zakątek wyspy.

Miejsce w Valetcie,  z którego rozpoczyna się podróż do każdego zakątku wyspy, pospolicie nazywane główny dworcem autobusowym znajduje się u bram miasta. Łatwo je odnaleźć także dzięki znajdującej się pośrodku placu Fontannie Trytonów.

IMG_20150809_092522474

Mając po lewej stronie wejście na główną ulicę Republica praktycznie przed sobą mamy stanowiska poszczególnych autobusów. Przy każdym znajduje się rozpiska z ich numerami, a także trasą podróży. Może się jednak zdarzyć, że autobus podjedzie na inne stanowisko niż powinien – trzeba zachować czujność.

  • Pierwszego dnia  odkryłyśmy w Valletcie przy głównej ulicy Republica lodziarnie Amorino, do której wracać będziemy nie raz 🙂  Smak lodów cudny, nie do opisania, z pewnością zadowoli każdego lOdożercę. Cena małego pudełeczka wynosiła 3, 5 euro, a ilość smaków jaką chciało się w nim mieć była dowolna ( dostępnych było aż 13 ).IMG_20150808_112553727
  • W Valletcie znajduje się obowiązkowy punktu zdobycia różnego rodzaju mapek, czyli Centrum Informacji ( naprzeciwko Ministerstwa Spraw Zagranicznych na Merchants Sreet, bocznej uliczce od  Republica ).
  •  Gdzie robić zakupy spożywcze na Malcie ? W niemieckim dyskoncie Lidlu, który stał się naszym głównym źródłem zaopatrzenia (koszt wody mineralnej  w nim: 2 litry 0,29 euro, a dla porównania w sklepiku w bocznej uliczce w Valletcie:  1,5 litra  1,5 euro ). Inne przykładowe ceny to:

IMG_20150810_090823855

Malta oprócz powyższych miejsc charakteryzuje się również licznymi szkołami nurkowania. Spotkałam się nawet ze stwierdzeniem: Malta –Nurkowa Perła Morza Śródziemnego. Ta oryginalna forma przebywanie w wodzie albo raczej pod nią nie stała się częścią naszego spędzania czasu, ale mam nadzieję, że jeszcze i w przyszłości ulegnie to zmianie 🙂

IMG_20150812_135644735

2 thoughts on “Malta ! Fajnie, ale gdzie to dokładnie jest ?”

  1. Ania pisze:

    Nie sądziłam, że na Malcie znajduje się tyle ciekawych miejsc, Najwyższy czas odwiedzić to miejsce 🙂

    1. Ola pisze:

      Tak, Malta to naprawdę świetne miejsce na 7-10 dniową podróż.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *