Norwegia – tanie loty do Stavanger i co dalej ?

norge

Marzenie zwiedzenia fiordów tliło się we mnie od dawna. Okazją do jego spełnienia okazały się tanie bilety lotnicze do bramy fiordów, czyli Stavanger. Jeśli już odbyliście jakąś podróż do Skandynawii to dobrze wiecie, że koszt przelotu często stanowi małą część budżetu, a co więcej potrafi być tańszy niż transfer z lotniska do miasta (  mój  to 78 zł z członkostwem Wizz Air ).

Ogromnie szczęśliwa z powodu zakupów biletów zaczynam czytać relacje o Norwegii i we wszystkich tekstach pojawia się odmieniane przez wszystkie przypadki słowo: drożyzna. Dotyczy to dosłownie cen wszystkiego: jedzenia, noclegów, autobusów, promów. Co począć ?  Zostało kombinowanie, co opiszę poniżej 🙂

2015_0724_113605_001

Dzień 1

Norwegia przybywamy ! Na lotnisku w Soli znaleźliśmy się ok. 17:45 i po odebraniu bagażu udaliśmy się na poszukiwanie linii autobusowej nr 9 Kolumbusa, czyli najtańszym sposobie dostanie się do Stavanger. Tu jednak spotkało nas małe rozczarowanie, gdyż bilet jak wyczytaliśmy miał kosztować 33 NOK, a kosztował 50 NOK. Skonfundowani i ( jeszcze ) pełni sił zdecydowaliśmy się pójść piechotą do Stavanger jedyne 13,5 km( łapanie stopa biorąc pod uwagę nasze bagaże uznaliśmy za a wykonalne ). Po ujściu jakiś 4 km skuszeni przez mijane przystanki autobusowe postanowiliśmy zmienić środek transportu. Wsiedliśmy do linii nr 7 Kolumbusa mającej zawieść nas do centrum Stavanger. Koszt tej przyjemności wyniósł nas ( jedyne ) 32 NOK.

Po wyjściu z autobusu mieliśmy dwa cele: 1. znalezienie dogodnego miejsca do spania ( zgodnie z prawem na jedną noc można rozbić się 150 m od najbliższych  zabudowań ) 2. zakupienie wody.  Tą drugą czynność dokonywaliśmy zawsze w najtańszej sieci supermarketów – KIWI. Najmniej budżetowa woda kosztowała 10 NOK, z czego 2,5 NOK to kaucja, którą można odzyskać przy kolejnych zakupach. Norwegia to z pewnością nie jest tani kraj dla Polaków.

Po rozbiciu się niedaleko zatoki, posileni ciepłym posiłkiem  i nie mogący nadziwić się, że w Norwegii mimo późnej godziny, około północy, nie panują egipskie ciemności udaliśmy się spać.

Dzień 2

Norwegia kolejny dzień i główna atrakcja, czyli KJERAG.

2015_0724_111026_001

Kjerag położony jest nad Lysefjordem,  jego najwyższy punkt wznosi się na wysokość 1100 metrów nad poziomem morza. Jednakże najwięcej turystów przyciąga położony w północnej części uskok Kjeragbolten z przepaścią sięgającą 984 m. Sposobów na dostanie się do oddalonego o 155 km licząc lądem Kjeragu może być kilka. Biorąc jednak pod uwagę nasz mocno ograniczony czas, postanowiliśmy skorzystać z usług linii autobusowej Tide Reiser  specjalizującej się w dowożeniu turystów do największych atrakcji Norwegii. Koszt takiej przyjemności to aż 490 NOK  ( w dwie strony ), przed autobusem gdy do niego dotarliśmy mnóstwo osób z zakupionymi biletami, więc cierpliwie czekamy, czy uda nam się pojechać ( bilet można nabyć przez Internet, cena ta sama ). Odjazd z centrum Stavanger z dworca autobusowego o godz. 7:30, na miejscu przy schronisku, czyli punkcie startowym do zdobycia Kjeragu o godz. 10:45 . Udało się !

kg

Autobus wygodny, więc nadrabialiśmy w nim małą ilość snu ze względu na wczesną pobudkę,a główne bagaże zostawiliśmy w dużej skrytce bagażowej na dworcu autobusowym 24 h/60 NOK. Po drodze była krótka przerwa w zajeździe, ale przede wszystkim przepiękne widoki Norwegii. Na zdobycie Kjeragu mamy 6 h, odjazd następuje o godz. 16:45, a około 19:15 mamy być z powrotem w Stavanger. Kierowca autobusu ostrzegł wszystkich przed nie spóźnieniem się na niego, gdyż teoretycznie istnieje indywidualna możliwość powrotu, ale jedynie dla osób mocno doświadczonych, gdyż trasa piesza wokół fiordu jest bardzo trudna. Można oczywiście spróbować łapać autostop, a rano ale uwaga tylko w poniedziałek, środę i piątek skorzystać z promu odpływającego około godz. 6:30 z Lysebotn  do Stavanger.

Trasa na Kjerag zajmuje przeciętnie około 2,5 h i zdecydowanie nie jest łatwa. Znaczną jej część trzeba pokonywać przy pomocy łańcuchów. Ułatwieniem nie jest także błyskawicznie zmieniająca się pogoda, jak w tytule bollywoodzkiego hitu: czasem słońce, czasem deszcz. A tu jeden z niewielu płaskich odcinków trasy pozwalający trochę odpocząć.

2015_0724_113632_003

Idąc za pozostałymi osobami doszliśmy do bardzo ładnego zakątka, ale nigdzie nie było widać naszego celu – Kjeragbolten. Jak się okazało musieliśmy się trochę wrócić i skręcić na lewo, a wystarczyło trzymać się oznaczeń.

Pierwsze spojrzenie na Kjeragbolten i zdziwienie: nikt nam nim nie staje ? Oczywiście śmiałków nie brakuje, a nawet trzeba odczekać swoje w kolejce 🙂

2015_0724_122436_001

Wejście na sam Kjeragbolten jest naprawdę bardzo łagodne, możecie przekonać się o tym z licznych filmików na YouTubie, oprócz jednego momentu gdy przytrzymać trzeba się metalowego kółeczka wystającego ze skały.

2015_0724_123040_005 - Kopia

Ostatnie spojrzenie na zrealizowane marzenie i po lekkim zmarznięciu rozpoczynamy schodzenie, które jest niewiele łatwiejsze od wchodzenia. Za najgorszy odcinek trasy uważam bardzo strome ostatnie 100 m, gdy już się widzi schronisko na dole, a trzeba iść wolno i nieustannie trzymać się łańcuchów. Norwegia oraz Kjerag to bardzo popularne miejsca base jumpingu, tego dnia nie udało nam się jednak spotkać jego miłośników.

Dzień 3

Norwegia i kolejny dzień atrakcji, czyli PREIKESTOLEN ( ambona ). To klif w Norwegii o wysokości 604 m, położony nad Lysefjordem. Tak jak poprzedniego dnia większość rzeczy zostawiliśmy w skrytce a wyruszyliśmy jedynie z niezbędnymi.

Aby dotrzeć do Preikestolen najpierw trzeba dostać się promem odpływającym z przystani w Stavanger do Tau. Podróż trwa około 40 minut, a koszt to 49 NOK. Bilety zakupuje się u konduktora (?), który rozpoczyna ich sprzedaż zaraz po wypłynięciu podchodząc do każdego pasażera.

Na samym promie czuliśmy się dość swojsko, co można wytłumaczyć miejscem jego budowy.

100_3489

Po dopłynięciu do Tau zostało nam jeszcze około 20 km aby znaleźć się na szczycie słynnej ambony. Sposobów na pokonanie tej odległości może być kilka. Już na przystani w Stavanger na zaimprowizowanym stoisku można było zakupić bilet w cenie 250 NOK w dwie strony na prom oraz autobus. Można także dojechać z Tau pod Preikestolen autobusem Columbus za 50 NOK w jedną stronę. My mieliśmy inny pomysł i zakupiliśmy bilet jednodniowy w cenie 70 NOK, dzięki któremu dojechaliśmy do Jorpelandu  ( bilet ten mimo, że tej samej firmy i nie obejmował wcześniej wspomnianego bezpośredniego autobusu ).

Pozostałą drogą zaczęliśmy pokonywać pieszo, ale kiedy zaczęło się podchodzenie pod górę wyszło z nas zmęczenie spowodowane zdobyciem Kjeragu. Bez większego entuzjazmu zaczęliśmy łapać autostop i zatrzymała się Norweżka jadąca z córką Toyotą Yaris. W trójkę ogromnie szczęśliwi upchaliśmy się z tyłu z zakupami oraz fotelikiem dziecięcym na kolanach. Podwiozła nas ona pod sam szczyt jak sama przyznała specjalnie nadrabiając drogi 🙂 Norwegia to niesamowity kraj !

100_3496

Wiele osób, które zdobyły Kjerag określają Preikestolen ”niedzielnym spacerkiem ”. Nie do końca bym się z tym zgodziła: Preikestolen jest o wiele łatwiejszy do zdobycia ( o czym mogą świadczyć liczne osoby na tłocznym momentami szlaku ), ale ma też kilka trudnych momentów jak wspinanie się po skałkach, strome podejścia, czy kładki z drewna.

2

Na Preikestolen dotarliśmy około południa i nie było możliwości zrobienia zdjęcia bez sporej ilości osób w tle 😉

2015_0725_110552_002

Po zejściu z Preikestolen udaliśmy się do pobliskiego schroniska, gdzie jak wyczytałam miał znajdować się obiekt naszych westchnień i marzeń – prysznic. Okazało się jednak, że jest to informacja mocno nieaktualna i nie pozostało nam nic innego jak powrót do Jorpelandu. Koło zatoczki z jachtami niedaleko ulicy Vågabakken natknęliśmy się przez przypadek na obiekt naszych westchnień i marzeń w cenie 10 NOK za 4 minuty ciepłej wody, zimna natomiast była za darmo 🙂

Po dotarciu do Stavanger i wyjęciu bagaży ze skrytki udaliśmy się na dworzec w poszukiwaniu Kolumbusa numer 9. W weekend kurs na lotnisko odbywa się jedynie dwa razy dziennie, nasz skończył się w polu, a następnie pieszo 4 km udaliśmy się w kierunku plaży, położonej w pobliżu lotniska. Marzył nam się nocleg na plaży w Soli,  który jednak mimo dwukrotnego ustawiania namiotu z powodu porywistego wiatru nie doszedł do skutku.

100_3519

Dzień 4

Ostatniego dnia Norwegia nie rozpieszczała nas pogodą, porywisty wiatr utrzymał się, a niebo było mocno zachmurzone. Nie wszystkim jednak taka (nie) pogoda przeszkadzała 🙂

2015_0726_090234_004

Przejście na lotnisko w Soli z plaży trwało około 15 minut, samolot dopiero pod wieczór i w związku z tym mieliśmy przed sobą wielogodzinne czekanie ( gdybyśmy przewidzieli pogodą moglibyśmy w tym czasie zwiedzić Stavanger ).

Praktycznie:

  • Jak dostać się do Norwegii ? Tanimi liniami lotniczymi możemy polecieć między innymi do Oslo, Stavanger, Bergen, czy Alesund. Można trafić na bardzo korzystne ceny na przykład za około 50 zł w dwie strony. Inne sposoby na dostanie się do Norwegii to podróż samochodem wyłącznie drogą lądową lub przeprawa promem.
  • Jak spakować namiot, karimaty, śpiwory oraz inne niezbędne rzeczy w bagaż do samolotu ? Podróżowaliśmy w trójkę i przy zaplanowaniu noclegów w namiocie ( taniej byłoby tylko na ławce w parku ) okazało się, że będziemy także potrzebować karimat oraz śpiworów x 3 nie wspominając o innych rzeczach. Nasza podróż z bagażami podręcznymi 42 x 32 x 25 cm  i wadze do 10 kg stawała się mało wykonalna. Dokupiliśmy, więc w cenie około 350 zł w dwie strony jeden bagaż rejestrowany 1,49 x 1,194 x 1,71 m i wadze do 32 kg.  Przed wyjazdem na lotnisko złączyliśmy nasze rzeczy razem taśmą, a następnie czarnym stretchem. Przed takim zapakowaniem zalecam jednak zważenie bagażu na jednym z wolnych stanowisk odprawy, gdyż u nas okazało się, że waga jest niebezpiecznie blisko maksymalnej, a dochodził jeszcze ciężar rolki (  była niezbędna do zapakowania bagażu z powrotem ).

2015_0723_082154_001

  • Znalezienie dogodnego miejsca do rozbicia namiotu w Stavanger nie okazało się łatwą sprawą, tym bardziej, że nie chcieliśmy za daleko oddalać się od centrum. Jadąc autobusem mijaliśmy oznakowanie pola namiotowego jak i lasy, ale czekałaby nas dłuższa piesza wycieczka. Po zapoznaniu się z mapką pokierowaliśmy się w kierunku portu i nasz punkt docelowy okazał się przyjemnym laskiem niedaleko zatoki oraz osiedla na ulicy Breivikveien.
  • Co jeść, gdy najtańszy chleb w KIWI kosztuje 10 zł ? Najlepiej wziąć suchy prowiant ze sobą z Polski, a jeśli nie wyobrażamy sobie dnia bez ciepłego posiłku to zaopatrzyć się w kuchenkę polową. Jest ona bardzo prosta w obsłudze i nie będziemy musieli tak jak w przypadku gazowej dokupywać na miejscu kartuszy. Na promie Stavanger – Tau znajduje się bar, z którego za darmo po uprzednim zapytaniu obsługi można skorzystać z wrzątku i tak jak my zrobiliśmy posilić się przywiezionymi z Polski gorącymi kubkami ( istnieje także możliwość ich zakupienia na pokładzie w cenie około 30 NOK, dostępne smaki kuchni chińskiej ).

100_3478

Norwegia to przepiękny kraj z cudownymi ludźmi i ” przerażającymi” cenami, do którego trochę kombinując z pewnością warto się wybrać. Mam nadzieję, że uda mi się tam  jeszcze wrócić i zdobyć Trolltunga 🙂

100_3512

4 dniowe wydatki na miejscu:  

( 1 korona norweska  równa się około 0,45  złotego polskiego sierpień 2015 rok ) :

  • 490 NOK  autobus Tide Reiser
  • 49 NOK    prom w jedną stronę
  • 102 NOK  koszt biletów autobusowych
  • 10 NOK    koszt prysznica
  • 120 NOK  koszt skrytki bagażowej
  • 40 NOK    koszt wody mineralnej
  • 30 NOK    koszt Fanty
  • 40 NOK    koszt magnesu
  • 10 NOK    koszt pocztówki

4 thoughts on “Norwegia – tanie loty do Stavanger i co dalej ?”

  1. psutek pisze:

    Fajnie, też bym tak chciał 😉

    1. Ola pisze:

      Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, jeśli tylko naprawdę chcesz. Pozdrawiam 🙂

  2. Kasia pisze:

    A kiedy Twoim zdaniem najlepiej się tam wybrać ? 🙂

    1. Ola pisze:

      Sezon w Norwegii trwa mniej więcej od czerwca do września i wtedy poleciłabym wybranie się do Norwegii, choć pogoda i tak pozostanie loterią 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *